ULUBIENI
KLUBY
LINKI
ARCHIWUM
2005
lipiec (2)
październik (1)
listopad (1)
2006
styczeń (1)
luty (1)
marzec (1)
kwiecień (6)
maj (1)
czerwiec (1)
lipiec (3)
wrzesień (2)
październik (2)
listopad (1)
2007
styczeń (2)
luty (2)
marzec (3)
kwiecień (1)
czerwiec (3)
lipiec (2)
sierpien (2)
wrzesień (4)
październik (1)
listopad (2)
grudzień (2)
2008
luty (1)
czerwiec (1)
lipiec (2)
październik (1)
2009
styczeń (1)
kwiecień (4)
maj (4)
czerwiec (1)
lipiec (1)
2010
marzec (1)
maj (1)
Blog.pl
design by gingery
for:
maj nju luv :P >> sobota, 29 września 2007 20:49:48
no i kolejny mój schiz ^^'
a mianowicie mam 3 miłości, w tym jedna dzisiejsza xD Tak więc:
- Pontiac Solstice (tak, tak, ten z Transformersów..)
- BMW Z3 Cabrio (tak, tak, miłość z wyjazdu..)
- Mitsubishi L200 Warrior (tak, tak, samochód dalszych sąsiadów...)
Chyba powinnam była urodzić się chłopakiem :P nara x]
komentarze [1]
Punx Not Dead X] >> czwartek, 27 września 2007 14:52:10
zazwyczaj nie pisze takich notek. ale dzisiaj będzie wyjątek :P
Nie, nie bedzie niczego nadzwyczajnego.. po prostu zaczęłam sie interesować subkulturami.. a jest ich, ze tak powiem, w chuj ^^' jeśli chciałabys samą siebie zakwalifikować do jednej konkretnej, to by mi się nie udało.. coś z Hardcore, Straight Edge, szeroko pojętego Punka.. i tak się zastanawiam, po kiego właściwie się tak piętnować.. dobra, ma się swój własny punkt widzenia, podejście do świata, to spoko, nie jest się taką szarą masą bez prawa głosu.. ale mówienie, że jestem (i tu pada nazwa) jest, moim zdaniem, bez sensu. Każdemu zmieniaja się poglądy, czasem nawet w przeciągu kilku tygodni (chociaż to już chyba skrajności^^'), wiec takie określanie siebie w coraz to inny sposób jest troszke jakby sztuczne :/ zresztą, chyba nie za baedzo jest tak, żeby człowiek zgadzał się w 100% ze wszystkimi stwierdzeniami.. ale może to tylko ja czegoś nie do końca rozumiem ^^' W każdym razie, chcąc nauczyc sie rozróżniać wszystkie gatunki i podgatunki, musiałabym albo siedziec w tym juz dostatecznie długo, albo wkuwać ;P (zart oczywiście...)
Do czego ta moja notka zmierza? Ze, kurna, zamiast sie wszyscy szufladkować i srać, że ten to jest tym, a nie czym innym, to miejcie zawsze swoje zdanie i róbcie tak, jak uważacie za słuszne. I srać na reszte. Niby jakaś tam wolnośc słowa teoetycznie jest :P (za wyjątkiem szkoły, bo tam, jak powszechnie wiadomo, obowiązują prawa dżungli:P) pozdro :]
komentarze [0]
:) :) >> piątek, 14 września 2007 11:41:09
jasna cholera! Dopoki sie nie zaczne przejmować szkołą, w której to mam tak zajebiste zaległości, ze sie płakac chce, to jestem szcześliwa jak nie wiem!! :') Z A. jest całkiem dobrze, wymiana poszła świetnie - mam Brata! :D co prawda jest w ogole z innego kraju, ale powiedzial, ze odwiedzać mnie będzie ;) i świetnie x] nawet pogoda sie poprawiła ;] to nic, że wszystko mi sie pewnie jeszcze dzis zjebie na głowe z głośnym hukiem.. jak na razie jest tak, ja byc powinno- Mąz, przyjaciele, słońce za oknem, dobry nastrój i mnóstwo super wspomnien! tylko jak sobie o tym wszystkim mysle, to mi się płakac chce, że to już minęło... własciwie to juz byc może tych ludzi w większości wcale już nie zobaczę.. ale to nic. To, co było, zostanie w mojej pamięci :] Życie jest piękne! Tylko zeby to jeszczze było możliwe, zeby zatrzymać bliskich mi ludzi przy sobie! I żeby te najlepsze wspomnienia nigdy nie zblakły... No i żeby mi się udało spotkać jakoś niedługo z .... :) Kocham Was, ludziska... :*
komentarze [1]
zjebany humor, jak zwykle.. >> niedziela, 2 września 2007 19:39:19
Są takie głupie sytuacje w życiu, gdzie myślisz sobie, że to nic takiego, a potem nagle okazyje się, że kogoś bardzo zraniłeś... i nawet nie wiesz, jak masz to naprawić. Cofnąć słów się nie da. Mogę przeprosić, chociaż nie rozumiem co się takiego stało. Fatalnie się czuje. Serio. Nie dość, że rok szkolny, najtrudniejszy ze wszystkich dotychczas, się rozpoczyna juz jutro, ktoś, na kim mi zależy jest daleko, wiem, że mogę nie dać rady i naprawdę zdaje sobie z tego sprawę, nie mogę być tam, gdzie powinnam się znajdować, to nawaliłam i teraz. I naprawdę nie wiem co mam do cholery zrobić. Koszmarny efekt potęguje zdanie mojej chemicy.. bo ona chyba juz teraz spisała mnie na straty. W sumie to sie jej nie dziwie, na jej miejscu tez bym tak zrobiła. Tylko ze dlaczego jest tak, że kiedy potzebujesz wsparcia, to osoby, które mogłyby Ci go udzielić sa w jeszcze gorszej sytuacji..? Do dupy. Odechciewa mi sie wszystkiego. Szczerze. Być może humor wróci mi już dzisiaj. Może to będzie jutro, a może dopiero za kilka miesięcy, kiedy to wszystko się już skończy. Tylko że problem w tym, że boję sie tego końca. Bo może nie być szczęśliwy... W każdym razie mam nadzieję się jakoś z tego wydostać. Być może wtedy będę na tyle silna, żeby pomóc i innym.. ech.. :(
komentarze [0]